top of page

Między wdzięcznością a granicą - relacje z rodzicami i teściami w fazie "pustego gniazda"

  • 5 sty
  • 3 minut(y) czytania

Relacje z rodzicami i teściami często przypominają pole minowe przykryte koronkowym obrusem po babci - z pozoru wszystko jest „w porządku”, ale napięcie da się pokroić nożem. Gdy dzieci dorastają i opuszczają dom, uruchamia się dodatkowy proces - syndrom pustego gniazda. Wtedy stare układy rodzinne zaczynają się chwiać, a granice, które przez lata trwały, nagle przestają spełniać swoją funkcję.


To zarówno temat obyczajowy, kwestia neurobiologii więzi, regulacji emocji i nieprzepracowanych strat.


Puste gniazdo – strata, której się nie nazywa

Puste gniazdo nie jest fanaberią, ani „problemem klasy średniej”. Z perspektywy układu nerwowego to realna strata relacyjna. Przez lata rodzicielstwo było głównym regulatorem sensu, rytmu dnia, tożsamości i dopaminowo-oksytocynowej nagrody. Kiedy dziecko odchodzi, mózg zostaje bez znanego źródła regulacji.


U części rodziców uruchamia się żałoba: smutek, dezorientacja, czasem depresja maskowana nadaktywnością. U innych - lęk i próba odzyskania kontroli. To właśnie wtedy pojawiają się „dobre rady”, nadmierne zaangażowanie, wchodzenie w relacje partnerskie dorosłych dzieci lub rywalizacja z zięciem czy synową.


Z punktu widzenia neurobiologii relacji układ nerwowy desperacko szuka znanego punktu zaczepienia.


Teściowie – czyli stare hierarchie w nowym układzie

Relacja z teściami jest szczególnie podatna na napięcia, bo łączy kilka porządków naraz:

  • lojalność wobec rodziny pochodzenia,

  • budowanie autonomii nowej pary,

  • nieuświadomione wzorce przywiązania.


Jeśli rodzic nie pogodził się z separacją psychiczną od dorosłego dziecka, będzie miał trudność z uznaniem nowego układu hierarchii. Para nie jest wtedy postrzegana jako odrębny system, lecz jako rozszerzenie domu rodzinnego.


W praktyce oznacza to:

  • podważanie decyzji,

  • „troskę”, która narusza granice,

  • emocjonalne trójkąty – dziecko między rodzicem a partnerem.


Układ limbiczny bardzo nie lubi utraty pozycji. Dlatego reakcje bywają gwałtowne, a narracja moralna („robię to z miłości”) skutecznie maskuje lęk przed utratą znaczenia.


Pułapki, w które wpadamy najczęściej

  1. Mit wdzięczności bez granic Wdzięczność nie oznacza rezygnacji z autonomii. To dwie różne funkcje psychiczne. Mieszanie ich prowadzi do chronicznego poczucia winy.

  2. Regresja do roli dziecka W kontakcie z rodzicem łatwo cofnąć się rozwojowo – nawet mając 40 lat. Mózg pamięta stare wzorce regulacji lepiej niż stosuje racjonalne argumenty.

  3. Unikanie konfliktu za wszelką cenę Brak konfliktu nie oznacza dobrej relacji. Często oznacza relację opartą na tłumieniu emocji i somatyzacji napięcia.

  4. Sojusz zamiast partnerstwa Stawanie po stronie rodzica przeciwko partnerowi niszczy fundament relacji. Układ nerwowy pary potrzebuje jasnego sygnału: „to my jesteśmy bazą”.


Złote zasady relacji między pokoleniami

  • Granice są informacją, nie karą

    Mówią, gdzie kończę się ja, a zaczyna ktoś inny. To warunek bezpieczeństwa relacyjnego.

  • Separacja psychiczna nie oznacza zerwania więzi

    Dojrzała relacja to taka, w której bliskość nie wymaga kontroli.

  • Emocje starszego pokolenia nie są odpowiedzialnością młodszego

    Empatia nie oznacza przejmowania regulacji w czyimś imieniu.

  • Para jest pierwszym systemem

    Dla stabilności relacji kluczowe jest jasne przesunięcie lojalności - z rodziny pochodzenia do rodziny aktualnej.


Pytania, które warto sobie zadać

  • Czy moje decyzje wynikają z autonomii czy z lęku przed odrzuceniem?

  • Czy biorę odpowiedzialność za emocje, które nie są moje?

  • Jak reaguje moje ciało w kontakcie z rodzicem lub teściami (napięciem czy spokojem)?

  • Czy potrafię powiedzieć „nie” bez tłumaczenia się?

  • Jaką rolę pełnię w tym układzie - dorosłego czy dziecka?

  • Co tak naprawdę tracę, stawiając granicę, co zyskuję?


Relacje międzypokoleniowe nie rozpadają się dlatego, że ktoś stawia granice, ale wtedy, gdy granic nie ma, a napięcie musi znaleźć ujście inną drogą - w ciele, w związku, w objawach.

Puste gniazdo nie oznacza końca relacji. Stanowi zaproszenie do jej przebudowy - z zależności na kontakt, z kontroli na wybór, z lęku na odpowiedzialną bliskość.


*Źródła:

  • Arnett, J. J. (2015) Emerging adulthood: The winding road from the late teens through the twenties, Oxford University Press

  • Bowlby, J. (1988) A secure base: Parent-child attachment and healthy human development, Basic Books

  • Coan, J. A., & Sbarra, D. A. (2015) Social baseline theory - The social regulation of risk and effort, Current Opinion in Psychology, 1, 87–91.

  • Minuchin, S. (1997) Rodziny i terapia rodzinna, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

  • Porges, S. W. (2018) Teoria poliwagalna – neurofizjologiczne podstawy emocji, przywiązania, komunikacji i samoregulacji ,Kraków, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego


Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page