"Jak uratować związek?"- czyli co widać, kiedy przyjrzymy się codzienności pary?
- 2 lip
- 7 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 1 dzień temu
O związku najłatwiej rozmawiać wtedy, kiedy wydarzy się coś wyraźnego.
Zdrada, rozstanie, kryzys. Awantura, po której ktoś śpi na kanapie, decyzja o terapii pary, podejmowana zwykle w momencie, kiedy partnerzy mają już bardzo długą listę rzeczy, które partner robi źle. Są też problemy, które pojawiają się bardziej dyskretnie: coraz mniej rozmawiacie, coraz częściej każde z Was spędza wieczór osobno, ktoś przestaje inicjować seks, ktoś zaczyna odmawiać. Z czasem rozmowy dotyczą głównie dzieci, zakupów, rachunków, pracy, samochodu, lekarza, wakacji i tego, kto ma jutro odebrać paczkę. Związek nadal funkcjonuje.
Dom działa. Dzieci są zaopiekowane, lodówka pełna, rachunki opłacone. W weekend można nawet pojechać razem do znajomych, a na zdjęciach nadal wyglądacie jak para. A gdzieś pomiędzy jednym obowiązkiem a drugim zaczyna brakować tego czegoś, co trudno nazwać. Ciekawości, pożądania albo pewności, że można powiedzieć coś ważnego i zostanie się usłyszanym. Czasami przyjemności z bycia w swoim towarzystwie.
Często wtedy pojawia się pytanie "kiedy właściwie zaczęliśmy żyć obok siebie?"
Związek nie składa się wyłącznie z uczuć
W wyobrażeniu o miłości związek często zaczyna się od uczuć i emocji. Druga osoba zajmuje dużą część naszej uwagi. Chcemy wiedzieć, co myśli, co czuje, czego chce. Później pojawia się życie: praca, kredyt, dzieci, teściowie, zakupy, nieopróżniona zmywarka, terminy, wyprowadzanie psa, pieniądze, choroby. Nagle związek okazuje się być systemem organizacyjnym, działa jak korporacja. To konieczne. Para musi przecież jakoś ustalać, kto odbierze dziecko, kto zapłaci rachunek i czy można sobie pozwolić na remont łazienki. Problem zaczyna się, kiedy niepostrzeżenie organizacja życia stopniowo zajmuje całą przestrzeń relacji.
Audyt związku
Słowo „audyt” brzmi mało romantycznie. Być może właśnie dlatego dobrze pasuje do rzeczywistości wielu długoletnich par. Można zacząć od bardzo prostego pytania:
Jak wygląda nasze wspólne życie, kiedy nikt nie próbuje go opisać jako związku?
Kto zauważa, że kończy się papier toaletowy?
Kto pamięta o przeglądzie samochodu?
Kto wie, kiedy dziecko ma wizytę u lekarza?
Kto planuje święta?
Kto inicjuje spotkania ze znajomymi?
Kto pamięta o urodzinach rodziców?
Kto decyduje, gdzie jedziecie na wakacje?
Kto zajmuje się rzeczami, których wykonanie jest niewidoczne?
Co się dzieje, kiedy osoba, która zwykle pamięta, planuje i organizuje, przestaje to robić?
(To pytanie często prowadzi znacznie głębiej niż rozmowa o tym, kto powinien częściej wynosić śmieci. Być może jedna osoba od lat pełni w związku funkcję menedżera, a druga przyzwyczaiła się do tego, że pewne rzeczy „jakoś się dzieją”. Być może oboje uznali ten układ za naturalny. A może pod powierzchnią codziennych obowiązków powstała relacja, w której jedna osoba czuje się samotna w odpowiedzialności, a druga coraz częściej kontrolowana i oceniana. Wtedy rozmowa o śmieciach nigdy naprawdę nie dotyczy śmieci.)
Kuchnia mówi więcej, niż się wydaje
Kuchnia jest jednym z miejsc, w których bardzo szybko ujawnia się sposób funkcjonowania pary.
Kto decyduje co będziecie jedli?
Kto robi zakupy?
Kto wie czego brakuje?
Kto gotuje?
Kto sprząta po gotowaniu?
Kto uznaje, że coś trzeba zrobić, zanim druga osoba w ogóle zauważy problem?
To ostatnie pytanie jest szczególnie interesujące. W wielu domach istnieje praca, której nie widać. Polega na pamiętaniu. Trzeba pamiętać o urodzinach, terminach, zapasach, ubraniach dzieci, prezentach, lekach, wizytach, zakupach, opłatach, szkolnych wydarzeniach, karmie dla zwierzęcia i tysiącu drobnych spraw. Osoba wykonująca tę pracę może mieć poczucie, że „robi wszystko”, a druga mieć poczucie, że „przecież pomaga”. I obie perspektywy mogą być prawdziwe.
Salon obrazuje, czy jesteśmy dla siebie interesujący
Kiedy ostatni raz rozmawialiście o czymś, co nie dotyczyło organizacji życia? O Was. Co ostatnio Cię poruszyło? Czego się boisz? Na co czekasz? Co Cię ostatnio zachwyciło? Co zmieniło się w Twoim myśleniu? Czy wiesz, czym obecnie żyje Twój partner?
Pytania, które mogą wydawać się banalne w długoletnich związkach bywają zaskakująco trudne. Możemy znać czyjś rozkład dnia i nie wiedzieć, co dzieje się w jego świecie psychicznym. Bliskość wymaga pewnej aktualności, partner nie jest osobą, którą poznaliśmy kiedyś. Każdy z nas przez lata się zmienia - zmieniają się potrzeby, ciało, priorytety, poglądy, możliwości, fantazje, lęki, sposób przeżywania siebie i oczekiwania wobec związku. Jednym z zadań długiej relacji jest ponowne poznawanie człowieka, którego teoretycznie znamy bardzo dobrze.
Sypialnia rzadko zaczyna się w sypialni
To szczególnie ważne wtedy, kiedy para zgłasza problem z seksem. W takiej sytuacji łatwo skupić całą uwagę na zachowaniu seksualnym.
Jak często?
Kto inicjuje?
Kto odmawia?
Jak długo to trwa?
Czy jest orgazm?
Czy pojawiają się trudności z erekcją?
Czy jest ból?
Te pytania mogą być potrzebne. Seksualność ma również wymiar biologiczny, medyczny i fizjologiczny. Problemy seksualne mogą mieć wiele przyczyn, w tym związanych ze zdrowiem, lekami, hormonami, stresem czy zmianami związanymi z wiekiem.
W relacji istnieje jednak jeszcze jeden poziom.
Co dzieje się pomiędzy dwojgiem ludzi, zanim pojawi się pytanie o seks?
Jak wygląda codzienny dotyk?
Czy można przytulić partnera bez tworzenia oczekiwania, że za chwilę będzie seks?
Czy można odmówić seksu bez uruchamiania kary, obrażania się albo emocjonalnego wycofania?
Czy można powiedzieć „nie mam dziś ochoty” bez poczucia winy?
Czy można powiedzieć „tęsknię za Tobą” bez wstydu?
Czy partnerzy potrafią rozmawiać o własnym pożądaniu bez oskarżania drugiej osoby?
Czy ciało drugiego człowieka nadal jest przestrzenią ciekawości, czy zaczęło funkcjonować jako obszar obowiązku, oceny i negocjacji?
Seksualność jest bardzo podatna na napięcie, dlatego konflikt dotyczący seksu może z czasem zacząć sam się napędzać. Jedna osoba czuje odrzucenie, więc częściej inicjuje - druga odczuwa coraz większą presję, więc wycofuje się jeszcze bardziej. Wycofanie zwiększa poczucie odrzucenia, pojawia się więcej nacisku, wzrasta napięcie. Problemem staje się sposób, w jaki para reaguje na brak bliskości.
Pożądanie potrzebuje intymnej przestrzeni
W psychoanalitycznej perspektywie opisanej w książce Christophera Clulowa i współautorów, seksualność pary jest związana z więzią, sposobem przeżywania bliskości, lękiem, zależnością, odrębnością i wzajemnymi oczekiwaniami. Publikacja obejmuje między innymi problem utraty pożądania oraz lęku przed seksualnością i pokazuje, jak problemy seksualne mogą być rozpatrywane w szerszym kontekście relacji. To ważna perspektywa, ponieważ bliskość i odrębność pozostają ze sobą w stałej relacji. Chcemy być blisko, jednocześnie potrzebujemy mieć własne granice, zainteresowania, tempo i odrębny świat psychiczny. W zdrowej relacji te potrzeby mogą współistnieć. W niektórych parach bliskość zaczyna oznaczać całkowitą dostępność, wtedy paradoksalnie im bardziej jedna osoba próbuje uzyskać bliskość, tym większą potrzebę dystansu może odczuwać druga. I odwrotnie. Dystans jednej osoby może uruchamiać jeszcze silniejsze zabieganie drugiej. Para zaczyna wykonywać coś w rodzaju emocjonalnego tańca, którego oboje znają kroki, choć żadne z nich nie zdecydowało, że chce w nim uczestniczyć.
Pokój dziecka pokazuje, jak para radzi sobie z różnicą
Dziecko zmienia związek. Pojawia się więcej obowiązków, pytanie o władzę, odpowiedzialność, wartości i różnice.
Jak wychowujemy?
Co uznajemy za ważne?
Jak reagujemy na płacz?
Jak stawiamy granice?
Jak rozumiemy posłuszeństwo?
Jak traktujemy emocje dziecka?
Co robimy, kiedy jedno z nas mówi „tak”, a drugie „nie”?
Para może bardzo szybko odkryć, że miłość do dziecka nie gwarantuje zgodności rodzicielskiej. A brak zgodności może uruchamiać trudne doświadczenia. Wówczas spór o wychowanie staje się jednocześnie konfliktem o to, jak powinien funkcjonować cały związek.
Biurko opisuje władzę
Pieniądze są jednym z najczęściej wnoszonych i najbardziej niedocenianych tematów terapii par.
Kto zarabia?
Kto wydaje?
Kto decyduje?
Czy pieniądze są wspólne?
Czy każdy ma własne?
Czy oboje wiedzą, ile kosztuje wspólne życie?
Czy można kupić coś dla siebie bez uzyskiwania zgody?
Czy jedna osoba ma większy wpływ, ponieważ więcej zarabia?
Czy druga wykonuje więcej nieodpłatnej pracy?
Czy pieniądze służą bezpieczeństwu, wolności, kontroli, karaniu, wynagradzaniu albo budowaniu pozycji?
W niektórych parach pieniądze są językiem władzy, w innych językiem lęku. Jeszcze gdzie indziej stają się obszarem, w którym para nigdy naprawdę nie nauczyła się podejmować wspólnych decyzji. Rozmowa o finansach może powiedzieć o związku znacznie więcej niż wysokość dochodów.
Łazienka i garderoba przypominają o rzeczywistości
Relacja romantyczna jest bardzo łatwa do idealizowania, dopóki nie trzeba ustalić, kto wyczyści toaletę. Wspólne życie ma jednak również wymiar materialny. Ręczniki trzeba prać, a pościel zmieniać.
A co z teściami?
Rodzice partnerów są jednym z najbardziej skutecznych testów granic związku.
Kogo zapraszamy?
Jak często?
Kto może przyjechać bez zapowiedzi?
Kto podejmuje decyzje dotyczące świąt?
Czy druga osoba potrafi stanąć po stronie partnera bez poczucia, że zdradza własną rodzinę?
To pytania o lojalność, separację od rodziny pochodzenia i zdolność tworzenia własnego systemu rodzinnego.
Czego już ze sobą nie robimy?
Co kiedyś działało - to może być najważniejsza informacja.
Co robiliście, kiedy było dobrze?
Jak spędzaliście wieczory?
O czym rozmawialiście?
Jak się dotykaliście?
Jak podejmowaliście decyzje?
Jak się ze sobą śmialiście?
Co robiliście spontanicznie?
Czy mieliście własny język?
Czy było miejsce na głupie pomysły?
Czy wiedzieliście, kiedy drugie potrzebuje pocieszenia?
Czy potrafiliście przepraszać?
Czy potrafiliście się sobą zachwycać?
Kiedy to zaczęło znikać?
Dlaczego właściwie jesteśmy razem?
To pytanie może zabrzmieć niepokojąco, ale nie zostaje zadane żeby sprawdzić czy nadal jesteście zakochani.
Co jest między Wami żywe?
Co jest tylko przyzwyczajeniem?
Co robicie wspólnie z wyboru?
Co robicie dlatego, że zawsze tak było?
Gdzie jest miejsce na bliskość?
Gdzie jest miejsce na odrębność?
Gdzie pojawia się napięcie?
Gdzie pojawia się czułość?
Gdzie można się przyznać do słabości?
Gdzie trzeba być silnym?
Kto może czego potrzebować?
Czy można zmienić zdanie?
Czy można odmówić?
Czy można poprosić?
Czy można powiedzieć „nie wiem”?
Czy można powiedzieć „boję się”?
Czy można powiedzieć „chcę Cię”?
Czy można powiedzieć „nie chcę teraz”?
Czy można powiedzieć „brakuje mi Ciebie”, zanim sytuacja stanie się na tyle zła, że trzeba będzie powiedzieć „mamy problem”?
Przegląd związku nie służy wystawieniu oceny
Para może przeprowadzić taki audyt bez tworzenia kolejnego systemu kontroli. I nie chodzi o ustalenie, kto wykonuje 63% pracy domowej. Wasz obecny związek jest inną relacją niż ta, która powstała na początku, macie za sobą doświadczenia, których wtedy nie było. Można zobaczyć, co wydarzyło się po drodze i zdecydować, co chcecie dalej współ-tworzyć.
Kilka pytań na początek
Usiądźcie kiedyś obok siebie i każde z Was niech odpowie osobno:
Kiedy ostatnio czułem lub czułam, że naprawdę jesteśmy blisko?
Kiedy ostatnio czułem lub czułam się samotnie w tym związku?
Za co obecnie najbardziej Cię cenię?
Czego o Tobie obecnie nie rozumiem?
Czego potrzebuję od Ciebie, a o co rzadko proszę?
O co proszę zbyt często?
Co w naszym związku stało się obowiązkiem?
Co nadal jest wyborem?
Czego brakuje mi w naszym życiu seksualnym?
Czego boję się powiedzieć o seksie?
W jakich sytuacjach czuję się przez Ciebie kontrolowany lub kontrolowana?
W jakich sytuacjach czuję się przez Ciebie opuszczony lub opuszczona?
Co robimy razem wyłącznie dlatego, że tak robiliśmy od lat?
Co chciałbym lub chciałabym zacząć robić z Tobą?
Czy nadal potrafimy być dla siebie dwojgiem odrębnych ludzi, którzy wybierają bycie razem?
I jeszcze jedno:
Gdybyśmy przez najbliższe pięć lat niczego w naszym związku nie zmienili, jak wyglądałoby nasze życie?
Literatura
post Piotra Pietuchy "Szybki przegląd związku" na platformie Faceboook
"Clulow, C. (red.). (2016). Seks, więź i terapia pary. Perspektywa psychoanalityczna. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Fundament. Książka zawiera dwanaście esejów dotyczących seksualności par, więzi, problemów z pożądaniem, lęku przed seksem oraz psychoterapii par.